Zapisz swoję ulubione piosenki Edyty Gepperd

Imie/ksywa:*

Mail

Komatarz dla przyszłych pokoleń:




Wciąż mówisz o miłości

To jakoś głupio brzmi
Mów ze mną o tym prościej
Co masz powiedzieć mi.

To dla mnie nie nowina
Ta cała miłość twa
Bo na cóż jest dziewczyna
Taka, jak ja.

Ja jestem tylko po to, żeby kochać mnie
To się o mnie wie i nic więcej
To już natura taka, to nie żaden grzech
Mnie samej czasem śmiech i nic więcej.

Kto jest silniejszy
Niech przyjdzie, niech mnie ma
Kto przyjdzie słabszy
Ten spali się, jak ćma.

Bo ja jestem tylko po to, żeby kochać mnie
I to się o mnie wie i nic więcej.

Bądź sam ze sobą szczery
I powiedz, czego chcesz
Czy chcesz być dla mnie pierwszy
Może ostatni też.

Dlaczego myślą gniewną
Wybiegasz w przód i wstecz
Pocałuj mnie, na pewno
To najważniejsza jest rzecz.

Bo ja jestem tylko po to, żeby kochać mnie
I to się o mnie wie i nic więcej.
To już natura taka, to nie żaden grzech
Mnie samej czasem śmiech i nic więcej.

Kto jest silniejszy
Niech przyjdzie, niech mnie ma
Kto przyjdzie słabszy
Ten spali się, jak ćma.

Bo ja jestem tylko po to, żeby kochać mnie
I to się o mnie wie i nic więcej.





W niebie wiadomo - beztroska

Żadnej afery czy sprzeczki
W niebie po prostu jest bosko
Ale i nudno troszeczkę

Mojżesz Mahomet Chrystus i Budda
Żeby się zbytnio nie nudzić
Postanowili zejść na ziemie
Postanowili zejść między ludzi

Mojżesz Mahomet Chrystus i Budda
Milcząc po środku tłumu stali
Nagle ktoś krzyknął ej ty rudy
Widziałem cię w musicalu

Tłum zafalował i zatańczył
Jak rozjuszona groźna kobra
A potem upadł na kolana
I modlił się o autograf

Budda powiedział tylko spokój
Mojżesz pogrążył się w rozpaczy
Smutno uśmiechnął się Mahomet
A Chrystus westchnął i przebaczył

W niebie już nie jest beztrosko
Od tej pamiętnej wycieczki
W niebie czasami jest bosko
Ale i gorzko... troszeczkę





Namiętne bójki z chłopakami

Piekący w sercu ból przegranej
Podbite oko wstydu łza
Dramaty mych szczenięcych lat
Zawsze w pobliżu była mama
Wszechmocna mądra ukochana
To ona nauczyła mnie
Że nigdy nie jest aż tak źle

Nie jest źle nie jest źle
Jeszcze nie jeszcze nie dziś nie o tej porze

Wiosenne wody pierwsza miłość
Wagary owocowe wino
I nagle na pogodnym tle
Matura jak ponury cień
A potem jesień w strugach deszczu
I twoje studia w obcym mieście
Tęsknota listów coraz mniej
I na pociechę refren ten

Nie jest źle nie jest źle
Jeszcze nie jeszcze nie dziś nie o tej porze
Nie jest źle nie jest źle
Nie aż tak, aby już być nie mogło gorzej

Nadeszła dziwna życia pora
Nim spojrzę w jutro już jest wczoraj
Oglądam zwariowany film
Nie umiem się odnaleźć w nim
Co będzie jutro jeszcze nie wiem
Pomysłów brakło mi na siebie
Lecz z całych sił uwierzyć chcę
Że nie jest ze mną aż tak źle

Nie jest źle nie jest źle
Jeszcze nie jeszcze nie dziś nie o tej porze
Nie jest źle...