Wciąż mówisz o miłości

To jakoś głupio brzmi
Mów ze mną o tym prościej
Co masz powiedzieć mi.

To dla mnie nie nowina
Ta cała miłość twa
Bo na cóż jest dziewczyna
Taka, jak ja.

Ja jestem tylko po to, żeby kochać mnie
To się o mnie wie i nic więcej
To już natura taka, to nie żaden grzech
Mnie samej czasem śmiech i nic więcej.

Kto jest silniejszy
Niech przyjdzie, niech mnie ma
Kto przyjdzie słabszy
Ten spali się, jak ćma.

Bo ja jestem tylko po to, żeby kochać mnie
I to się o mnie wie i nic więcej.

Bądź sam ze sobą szczery
I powiedz, czego chcesz
Czy chcesz być dla mnie pierwszy
Może ostatni też.

Dlaczego myślą gniewną
Wybiegasz w przód i wstecz
Pocałuj mnie, na pewno
To najważniejsza jest rzecz.

Bo ja jestem tylko po to, żeby kochać mnie
I to się o mnie wie i nic więcej.
To już natura taka, to nie żaden grzech
Mnie samej czasem śmiech i nic więcej.

Kto jest silniejszy
Niech przyjdzie, niech mnie ma
Kto przyjdzie słabszy
Ten spali się, jak ćma.

Bo ja jestem tylko po to, żeby kochać mnie
I to się o mnie wie i nic więcej.





W niebie wiadomo - beztroska

Żadnej afery czy sprzeczki
W niebie po prostu jest bosko
Ale i nudno troszeczkę

Mojżesz Mahomet Chrystus i Budda
Żeby się zbytnio nie nudzić
Postanowili zejść na ziemie
Postanowili zejść między ludzi

Mojżesz Mahomet Chrystus i Budda
Milcząc po środku tłumu stali
Nagle ktoś krzyknął ej ty rudy
Widziałem cię w musicalu

Tłum zafalował i zatańczył
Jak rozjuszona groźna kobra
A potem upadł na kolana
I modlił się o autograf

Budda powiedział tylko spokój
Mojżesz pogrążył się w rozpaczy
Smutno uśmiechnął się Mahomet
A Chrystus westchnął i przebaczył

W niebie już nie jest beztrosko
Od tej pamiętnej wycieczki
W niebie czasami jest bosko
Ale i gorzko... troszeczkę