Zapisz swoję ulubione piosenki Edyty Gepperd

Imie/ksywa:*

Mail

Komatarz dla przyszłych pokoleń:




Nie wierzę piosence

Niebieski z niej ptak
Nie wrócisz ty prędzej
Nie prędzej i tak
Nadziei nie więcej
Niż trwania jej nut
No i już po piosence
I już po piosence
Już smutek jak wprzód

Piosenka ptak tęsknota ptak
Jak ciebie dogonić nie wiedzą jak
Więc tylko wzlot w króciutkie sny
Po większy żal gorętsze łzy

Nie wierzę tęsknocie
Już miesiąc już rok
Kłamała mi co dzień
Że słyszę twój krok
Nie wierzę tęsknocie
Niebieski z niej ptak
Bo gdy zechcesz mój złoty
Bez mojej tęsknoty
Powrócisz i tak

Na krzaku róż już pierwszy szron
Dziś kogoś goniłam nie to nie on
Nie to nie on to znów nie dziś
A przecież mógł naprawdę przyjść

Uwierzę piosence
Uwierzę i tak
Gdy wezmę twe ręce
I spytam no jak
Nie później nie prędzej
Uwierzę i tak
Bo gdy zechcesz mój złoty
Bez mojej tęsknoty
Powrócisz i tak





Świat 

Jest pełen cudów
Lecz najcudowniejszym na świecie zjawiskiem
Jest człowiek
To on uskrzydlił
Swoje okręty
Które szybują pędzone przez wiatry
W obłokach skłębionych
W falach spienionych

To on
Ujarzmił konie
I każe im pługiem pruć ziemię
To bóstwo najwyższe
Ziemię nigdy
Nie wyczerpaną

To człowiek
Wynalazł sposób,
By chwytać w sieć pierzchliwe ptaki
Dzikiego zwierza
Mieszkańców wód

To człowiek
Wynalazł mowę
I odkrył królestwo prawd i sztukę wiązania słów
Groźne choroby leczy w cierpieniach
Od deszczu i chłodu obroni się
Budując dom

Przemyślność i zwinne ręce
To skarby niezmierne i może ich użyć
Dla dobra lub zła

I tylko śmierci
Nie zwalczył człowiek

Bo nie ma
I nie ma
I nie ma
Lekarstwa na
Śmierć!





Namiętne bójki z chłopakami

Piekący w sercu ból przegranej
Podbite oko wstydu łza
Dramaty mych szczenięcych lat
Zawsze w pobliżu była mama
Wszechmocna mądra ukochana
To ona nauczyła mnie
Że nigdy nie jest aż tak źle

Nie jest źle nie jest źle
Jeszcze nie jeszcze nie dziś nie o tej porze

Wiosenne wody pierwsza miłość
Wagary owocowe wino
I nagle na pogodnym tle
Matura jak ponury cień
A potem jesień w strugach deszczu
I twoje studia w obcym mieście
Tęsknota listów coraz mniej
I na pociechę refren ten

Nie jest źle nie jest źle
Jeszcze nie jeszcze nie dziś nie o tej porze
Nie jest źle nie jest źle
Nie aż tak, aby już być nie mogło gorzej

Nadeszła dziwna życia pora
Nim spojrzę w jutro już jest wczoraj
Oglądam zwariowany film
Nie umiem się odnaleźć w nim
Co będzie jutro jeszcze nie wiem
Pomysłów brakło mi na siebie
Lecz z całych sił uwierzyć chcę
Że nie jest ze mną aż tak źle

Nie jest źle nie jest źle
Jeszcze nie jeszcze nie dziś nie o tej porze
Nie jest źle...