Że nie dałaś mi mamo

Zielonookich snów
Nie nie żałuję
Że nie znałam klejnotów
Ni koronkowych słów
Nie nie żałuję
Że nie mówiłaś mi jak szczęście kraść spod lady
I nie uczyłaś mnie życiowej maskarady
Pieszczoty szarej tych umęczonych dni
nie żal mi nie żal mi

Nie nie żałuję
Przeciwnie bardzo ci dziękuję kochana
Żeś mi odejść pozwoliła
Po to bym żyła tak jak żyłam

Że nie dałeś mi szczęścia
Pierścionka ani psa
Nie nie żałuję
Że nie dzwonisz po nocach
Kochanie tak to ja
Nie nie żałuję
Że nie załatwiasz mi posady sekretarki
I że nie noszę twojej szarej marynarki
Że patrzysz na mnie jak teatralny widz
To nic to nic

Nie nie żałuję
Przeciwnie bardzo ci dziękuję kochanie
Za to że jesteś królem karo
Że jesteś zbrodnią mą i karą

Że w tym kraju przeżyłam
Tych trudnych parę lat
Nie nie żałuję
Że na koniec się dowiem
Ot tak się toczy świat
Nie nie żałuję
Że nie załatwią mi urlopu od pogardy
I że nie zwrócą mi uśmiechu jak kokardy
Pieszczoty szarej tych udręczonych dni
Nie żal mi nie żal mi

Nie ja nie żałuję
Przeciwnie bardzo ci dziękuję mój kraju
Za jakiś czwartek jakiś piątek jakiś wtorek
I za nadziei cały worek

Nie nie żałuję
Przeciwnie bardzo ci dziękuję
za to, że jesteś moim krajem
Że jesteś piekłem mym i rajem





Niech radość do słońca się pnie

Pesymizm zostawmy na dnie
Już Stary Testament choć niezły w nim zamęt
To wprost optymizmem aż tchnie

Miał Dawid metr wzrostu i ćwierć
Lecz duchem był wzniosły jak perć
I z całej swej mocy wyskoczył jak z procy
I z procy Goliata na śmierć

Wieloryb ogromny to ssak
W nim Jonasz więziony rzekł tak
Rzec mogę o farcie jest dom i jest żarcie
Wieloryb to dom żarcie ja

A Mojżesz niemowlę to fakt
Wpadł w wodę lecz płynął na wznak
A u nas choć prorok przytrafia się co rok
To zdarza się że wody brak

To fakt dawniej dłużej żył człek
Sto lat to normalny był wiek
Nie chwalę się wcale lecz ów Matuzalem
Po roku by u nas się wściekł

Czyś mały czy duży
Czyś rybą w kałuży
To co nie jest źle
Bo życie choć gniecie
To znajdziesz w nim przecież
To coś co warto kochać

Raz facet narzekał na rząd
Mówili sąsiedzi to błąd
Radzili sąsiedzi i facet dziś siedzi
Rząd bliżej o widać go stąd

Nie przejmuj się bo co tu kryć
Zawsze przecież może gorzej być
Choćbyś żył nawet dwieście lat
To nie to jest ważne to nie jest ważne
Nieważne jest ile lecz jak