Że nie dałaś mi mamo
Zielonookich snów
Nie nie żałuję
Że nie znałam klejnotów
Ni koronkowych słów
Nie nie żałuję
Że nie mówiłaś mi jak szczęście kraść spod lady
I nie uczyłaś mnie życiowej maskarady
Pieszczoty szarej tych umęczonych dni
nie żal mi nie żal mi
Nie nie żałuję
Przeciwnie bardzo ci dziękuję kochana
Żeś mi odejść pozwoliła
Po to bym żyła tak jak żyłam
Że nie dałeś mi szczęścia
Pierścionka ani psa
Nie nie żałuję
Że nie dzwonisz po nocach
Kochanie tak to ja
Nie nie żałuję
Że nie załatwiasz mi posady sekretarki
I że nie noszę twojej szarej marynarki
Że patrzysz na mnie jak teatralny widz
To nic to nic
Nie nie żałuję
Przeciwnie bardzo ci dziękuję kochanie
Za to że jesteś królem karo
Że jesteś zbrodnią mą i karą
Że w tym kraju przeżyłam
Tych trudnych parę lat
Nie nie żałuję
Że na koniec się dowiem
Ot tak się toczy świat
Nie nie żałuję
Że nie załatwią mi urlopu od pogardy
I że nie zwrócą mi uśmiechu jak kokardy
Pieszczoty szarej tych udręczonych dni
Nie żal mi nie żal mi
Nie ja nie żałuję
Przeciwnie bardzo ci dziękuję mój kraju
Za jakiś czwartek jakiś piątek jakiś wtorek
I za nadziei cały worek
Nie nie żałuję
Przeciwnie bardzo ci dziękuję
za to, że jesteś moim krajem
Że jesteś piekłem mym i rajem
Rozświetlały burz rozbłyski
Miłość naszą tyle lat
Raz ty brałeś swe walizki
To znów ja ruszałam w świat
Lecz pokój, gdzie kołyski brak
Pamięta echa dawnych burz
I słów namiętnych do szaleństwa
Więc choć porażki dawnej smak
Z mych ust uleciał dawno już
A z twych pierwszego smak zwycięstwa
Czy ty wiesz
Kochany, czuły i jedyny mój
Że ja od wschodu, aż do zmierzchu dnia
Wciąż bardziej cię kocham
W kłótniach, schadzkach, przeprowadzkach
Poznaliśmy się do cna
Wpadaliśmy w swe zasadzki
Zastawione, gdzie się da
Ty miałeś kogoś, dobrze wiem
I ja też nie bez grzechu byłam
Lecz zawsze żyliśmy nadzieją
Że z pojednania pierwszym dniem
Oboje dołożymy sił
By starzeć się, nie doroślejąc
Czy ty wiesz...
A czas goni, a czas goni
Straszy, że źle z nami jest
I że zawieszenie broni
To miłości będzie kres
Zmęczeni trochę, bądź co bądź
Posłusznie wyruszamy więc
Na pole bitwy wyruszamy
Żeby, jak co dzień, udział wziąć
W potyczce czułej dwojga serc
W serdecznej wojnie zakochanych
Czy ty wiesz...