Nie pytaj mnie o drogę

Ja jestem nietutejsza
Sama do siebie dojść nie mogę
Tej okolicy nie znam jeszcze

Nie pytaj o godzinę
Ja jestem nietutejsza
Mój czas na zawsze się zatrzymał
W nie napisanym nigdy wierszu

Świat za oknami chmury ludzie
Z dalekich stron przybyłam tu
Z archipelagu złudzeń
Wiatr za oknami w głos się śmieje
Wiatr od przylądka pustych słów
Płonnych nadziei

Nie pytaj mnie co potem
Ja jestem nietutejsza
Mych oczekiwań kruchy okręt
Zatonął w żółtych strugach deszczu
Nie pytaj mnie co robię
Za głuchą ścianą zmierzchu
Dziwię się ludziom drzewom sobie
Z dniem każdym bardziej nietutejsza

Świat za oknami chmury ludzie
Z dalekich stron przybyłam tu
Z archipelagu złudzeń
Wiatr za oknami w głos się śmieje
Wiatr od przylądka pustych słów
Płonnych nadziei





Niekochane dziewczyny płaczą

Gdy nie widzi ich nikt
Niekochane dziewczyny
Tak jak ona i być może ty
Niekochanym dziewczynom
Ciepłych spojrzeń brak słów
Niekochane dziewczyny
Wciąż czekają na cud

Może ktoś je zabierze
W wielką podróż po świt
W uczuć nowe pejzaże
Gdzie nie zrani już nikt
Czarne myśli wybieli
W których słońca wciąż brak
Zamiast małych nadziei
Wielką miłość im da

Niekochane dziewczyny mówią
To nieważne to nic
Niekochane dziewczyny
Ukrywają tęsknoty i sny
Niekochane dziewczyny
Biorą proszki na sen
Odkładają nadzieje
Na kolejny dzień

Może ktoś je zabierze
W wielką podróż po świt
W uczuć nowe pejzaże
Gdzie nie zrani już nikt
Czarne myśli wybieli
W których słońca wciąż brak
Zamiast małych nadziei
Wielką miłość im da