Zapisz swoję ulubione piosenki Edyty Gepperd

Imie/ksywa:*

Mail

Komatarz dla przyszłych pokoleń:




A kiedy się obudzę po spokojnym śnie

Niech zbudzi się mój człowiek obok mnie
A kiedy się utrudzę niech jak chłodny zdrój
Będzie człowiek mój

A kiedy się zanudzę jak Jastarnia w deszcz
Niech nudzi się mój człowiek ze mną też
Fortunie go wyłudzę by był przy mnie ten
Człowiek mój man

Mój man - to żargon, słusznie powie kto
Wytwornym wargom nie pasuje to
A ja strasznie lubię czuły wyraz ten
Mój man

Mała kobietka słaba tak, jak ja
Swego człowieka musi mieć i ma
A jeżeli nie ma, oj to znaczy że
Z nią źle, z nią bardzo źle

Z nim kończy się szczęśliwy dzień
Napisem C.D.N
On dla mnie jest jak tlen
Mój man

Dochowam mu wierności, proszę pań
A gdy wymówię, gdy mu wolne dam
Wiem, że w świat odejdzie bez zbytecznych scen
Mój man, mój man

A kiedy się obudzę po kolejnym śnie
Znów będzie nowy człowiek obok mnie
Dzień nowy w światła strudze szepnie mi - to ten
Człowiek twój, twój man





W niebie wiadomo - beztroska

Żadnej afery czy sprzeczki
W niebie po prostu jest bosko
Ale i nudno troszeczkę

Mojżesz Mahomet Chrystus i Budda
Żeby się zbytnio nie nudzić
Postanowili zejść na ziemie
Postanowili zejść między ludzi

Mojżesz Mahomet Chrystus i Budda
Milcząc po środku tłumu stali
Nagle ktoś krzyknął ej ty rudy
Widziałem cię w musicalu

Tłum zafalował i zatańczył
Jak rozjuszona groźna kobra
A potem upadł na kolana
I modlił się o autograf

Budda powiedział tylko spokój
Mojżesz pogrążył się w rozpaczy
Smutno uśmiechnął się Mahomet
A Chrystus westchnął i przebaczył

W niebie już nie jest beztrosko
Od tej pamiętnej wycieczki
W niebie czasami jest bosko
Ale i gorzko... troszeczkę





Namiętne bójki z chłopakami

Piekący w sercu ból przegranej
Podbite oko wstydu łza
Dramaty mych szczenięcych lat
Zawsze w pobliżu była mama
Wszechmocna mądra ukochana
To ona nauczyła mnie
Że nigdy nie jest aż tak źle

Nie jest źle nie jest źle
Jeszcze nie jeszcze nie dziś nie o tej porze

Wiosenne wody pierwsza miłość
Wagary owocowe wino
I nagle na pogodnym tle
Matura jak ponury cień
A potem jesień w strugach deszczu
I twoje studia w obcym mieście
Tęsknota listów coraz mniej
I na pociechę refren ten

Nie jest źle nie jest źle
Jeszcze nie jeszcze nie dziś nie o tej porze
Nie jest źle nie jest źle
Nie aż tak, aby już być nie mogło gorzej

Nadeszła dziwna życia pora
Nim spojrzę w jutro już jest wczoraj
Oglądam zwariowany film
Nie umiem się odnaleźć w nim
Co będzie jutro jeszcze nie wiem
Pomysłów brakło mi na siebie
Lecz z całych sił uwierzyć chcę
Że nie jest ze mną aż tak źle

Nie jest źle nie jest źle
Jeszcze nie jeszcze nie dziś nie o tej porze
Nie jest źle...