Zapisz swoję ulubione piosenki Edyty Gepperd

Imie/ksywa:*

Mail

Komatarz dla przyszłych pokoleń:




A kiedy się obudzę po spokojnym śnie

Niech zbudzi się mój człowiek obok mnie
A kiedy się utrudzę niech jak chłodny zdrój
Będzie człowiek mój

A kiedy się zanudzę jak Jastarnia w deszcz
Niech nudzi się mój człowiek ze mną też
Fortunie go wyłudzę by był przy mnie ten
Człowiek mój man

Mój man - to żargon, słusznie powie kto
Wytwornym wargom nie pasuje to
A ja strasznie lubię czuły wyraz ten
Mój man

Mała kobietka słaba tak, jak ja
Swego człowieka musi mieć i ma
A jeżeli nie ma, oj to znaczy że
Z nią źle, z nią bardzo źle

Z nim kończy się szczęśliwy dzień
Napisem C.D.N
On dla mnie jest jak tlen
Mój man

Dochowam mu wierności, proszę pań
A gdy wymówię, gdy mu wolne dam
Wiem, że w świat odejdzie bez zbytecznych scen
Mój man, mój man

A kiedy się obudzę po kolejnym śnie
Znów będzie nowy człowiek obok mnie
Dzień nowy w światła strudze szepnie mi - to ten
Człowiek twój, twój man





Serce się z dala trudzi

Szuka cię w dali znów
O miasto beztroskich ludzi
Rozśpiewanych, pogodnych słów -

Przed ratuszową bramą
Siedzą kamienne lwy
Wiedzą, że zawsze tak samo
Marzy młodość i kwitną bzy.

To właśnie tam piosenka trwa -
Jeśli kochać się, to we Lwowie
Wszędzie jest dosyć bezcennych okazji
Do uśmiechu, do łez, do bezsennej fantazji.

Tyle jest miast,
Tyle jest gwiazd,
Wszędzie dobrze i źle po połowie
Idź w świat gdzie chcesz
Rób co umiesz, jak wiesz -
Lecz jak kochać się - to we Lwowie.

Muzyka gra, żal w sercu łka
Chcesz szczęśliwym być - wróć do Lwowa
Wszędzie jest dosyć bezcennych okazji
Do uśmiechu, do łez, do bezsennej fantazji.

Tyle jest miast,
Tyle jest gwiazd,
Łata płyną i srebrzy się głowa
Idź w świat gdzie chcesz
Rób co umiesz, jak wiesz
Chcesz znów młodym być -
wróć do Lwowa.





Namiętne bójki z chłopakami

Piekący w sercu ból przegranej
Podbite oko wstydu łza
Dramaty mych szczenięcych lat
Zawsze w pobliżu była mama
Wszechmocna mądra ukochana
To ona nauczyła mnie
Że nigdy nie jest aż tak źle

Nie jest źle nie jest źle
Jeszcze nie jeszcze nie dziś nie o tej porze

Wiosenne wody pierwsza miłość
Wagary owocowe wino
I nagle na pogodnym tle
Matura jak ponury cień
A potem jesień w strugach deszczu
I twoje studia w obcym mieście
Tęsknota listów coraz mniej
I na pociechę refren ten

Nie jest źle nie jest źle
Jeszcze nie jeszcze nie dziś nie o tej porze
Nie jest źle nie jest źle
Nie aż tak, aby już być nie mogło gorzej

Nadeszła dziwna życia pora
Nim spojrzę w jutro już jest wczoraj
Oglądam zwariowany film
Nie umiem się odnaleźć w nim
Co będzie jutro jeszcze nie wiem
Pomysłów brakło mi na siebie
Lecz z całych sił uwierzyć chcę
Że nie jest ze mną aż tak źle

Nie jest źle nie jest źle
Jeszcze nie jeszcze nie dziś nie o tej porze
Nie jest źle...